Monday, May 25, 2009

przystanek autobusowy na Montmartre

1 comment:

Kasiek said...

Ja może trochę nie na temat, ale widzę, że się kolega Jaskiniowiec do Paryżewa na wojaże wybrał, to mnie się przypomniała anegdota, którą opowiadał mój szef. Niezbędny jest tu zapis fonetyczny, bo inaczej całość nie ma sensu, więc się nie dziwcie. Mianowicie rzecz się dzieje we Francji, a jakże, amerykański turysta zwiedza Paryż, wreszcie pyta jakiegoś przechodnia: "Excuse me, where is this CZAMPS ELAJZES?" Chodziło oczywiście o Champs-Élysées, czyli słynne Pola Elizejskie.
Z drugiej jednak strony - jest w takim USA miasto Detroit, czyli DITROIT, ale założył je Francuz, który nazywał się De Troit, czyli DE TRUA. Mało kto o tym wie, a jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej, w szczególności kim był De Troit i dlaczego Detroit jest mekką przemysłu samochodowego, to niech sobie poszuka w sieci.