Saturday, March 29, 2008

O sfinksowaniu

O tym, że w dalekim Egipcie istnieje wielgachny posąg Sfinksa wie chyba każdy. Stoi sobie taki niewzruszony kamienny kocur i dostojnym wzrokiem omiata okolice, samą swoją obecnością czyniąc zaszczyt "oglądaczom" że w ogóle mogą go podziwiać.
Każdy, kto kiedykolwiek miał kota, raczej na pewno spotkał się z trzema zjawiskami zachodzącymi w bliskim jego otoczeniu. Pierwsze z nich to tunelowanie - nasz wielki spasiony kot nagle odnajduje się np. pomiędzy segmentem a ścianą - i to w połowie długości segmentu - przy czym nikt nie odsuwał segmentu, zaś odległość między segmentem a ścianą to 5 cm i nie ma w ogóle mowy, żebyś wsadził tam np.: rękę. Pytanie jak się znalazł tam kot ? No oczywiście przetunelował się :)
Drugie zjawisko to teleportacja. Kot siedzi z nami na kanapie w dużym pokoju, zostawiając go tam wychodzimy po krakersy do kuchni, otwieramy szafkę z krakersami ..... z której dostojnym krokiem wychodzi nasz znudzony kot.
Trzecie zjawisko to właśnie wspomniane sfinksowanie. Kot wybiera sobie punkt, w którym na bank nie pozostanie niezauważony, wskakuje tam, przybiera dostojną pozę i zamiera niewzruszony ...... na GODZINĘ !


Tak btw. taka ciekawostka: kot rasy brytyjskiej ma futro tak gęste jak najbardziej markowy dywan. Dla nas leni jest to najbardziej idealny kot , bo z racji wspomnianej gęstości futra nie imają się go kleszcze, więc nie trzeba ich wyciągać, gdy kot wraca z dworu. I jeszcze do tego lubi spać .....