Friday, September 19, 2008

Kameleon

[nadesłane przez Patryka]
Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony. Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku materiału - kameleon stał się żółty. Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach - zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich stronę i powiedział:
- A weźcie wy się wszyscy odpierdolcie...

Technologia

[jak zwykle nadesłane przez Ciocię :)]
Mówi wnuk do dziadka:
- Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu...Jak ty w ogóle babcię poznałeś ???
- No jak nie było? wszystko to było
- odpowiada dziadek.
- Ale jak to?
- No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracala ze szkoly to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a jakby nie komórka to i ciebie i twojego ojca by nie bylo.

Wierszyk dydaktyczny

Wierszyk dydaktyczny o ślimaczku nieboraczku - podesłany mi przez Ciocię - autor nieznany

Raz ślimaczek - nieboraczek
by się wysrać, wlazł za krzaczek.
Zdjął skorupke, wypiął dupke,
chciałby wreszcie zrobić kupke!

"Od tygodnia już nie robie,
może wreszcie ulże sobie."

Stęka, posapuje równo
a tu ciągle z gówna - gówno,
żarł laxigen, razem z sodą,
i piguły popił wodą.

Chlał rycyne niby wódke,
ale wszystko z marnym skutkiem.
Nawet ciepłym raz wieczorem,
wyczyścił dupke wyciorem.

Jednak sytuacja głupia,
wciąż ślimaczek się nie skupia.
Teraz sapie, teraz stęka,
"sranie - myśli - to ci męka!"
Czy do wuja iść winniczka?
Wszyscy mówią, że to wtyczka.
Może wtyczka mi pomoże?
Tak się zesrać chciał nieboże...

Lasem biegnie pani sarna,
która chciała być ciężarna.
Czy z jeleniem, czy też z dzikiem,
z pozytywnym wszak wynikiem.

Podniecona tym biedaczka,
rozdeptała nieboraczka.
Wszysto wyszło z niego równo -
mózg i upragnione gówno.

Morał :
Pamiętajcie, drogie dzieci:
Gdy się które pieprzyć leci,
UWAŻAJCIE! Nie po trupach!
Nie was jednych swędzi dupa.

Twardziel

Większość osób zapytana o największego twardziela po krótszym lub dłuższym zastanowieniu pewnie wskaże jakiegoś Rambo, śchwarzeneggera czy Pudziana. Można ślepo założyć, że każdy z nich spokojnie podniesie Małego Fiata 126p, zgniecie w rękach podkowę i zrobi 50 popek na jednej ręce, paląc w tym czasie cygaro. Okazuje się, że największy twardziel jakiego ja poznałem ma ksywę Dziadek, wiek 47 lat, jakiś metr siedemdziesiąt wzrostu i na oko waży mniej niż 70 kilo i wygląda jak tzw. "zasuszony" gość. Czemu jest lepszy od nich ? "Dziadek" każdego dnia roboczego obsługuje maszynę do robienia posadzek - wrzucając łopatą z reguły 20 lub więcej ton piachu i przynosząc i wrzucając do niego kilka ton cementu. Czemu tyle ? Bo nie przyjmują małych zleceń, a wolą większe więc bywa, że gość ma do wrzucenia więcej ..... robiąc posadzki w moim domu samego piachu gość przerzucił 30 ton ... any comments ?

Boisko nocą

Okazuje się, że czasem boisko nie wygląda najlepiej, gdy ktoś na nim gra a tłum głośno kubicuje graczom, lecz właśnie wtedy, gdy opustoszałe pogrążone jest w ciszy ...