Wednesday, February 24, 2010

Co jeszcze można sobie kupić ?

Rozpętała się wśród znajomych z pracy dyskusja pod tytułem, co byś sobie kupił, wygrywając 4 miliony złotych w lotto. Jako zwolennik zasady świadomego i minimalistycznego życia stwierdziłem, że powyżej pewnej kwoty już nie masz sobie co kupić, bo osiągasz stan nasycenia swoich potrzeb i zmuszony byłbyś kreować na siłę nowe. Nie przekonałem ich. Żeby było jasne. Nie biorę tu pod uwagę prezentów jakie mogę kupić Żonie, dzieciom, rodzinie, ani rzeczy do domu, typu meble itp, bo to są jakby rzeczy albo "wspólne" z małżonką albo "rodzinne" nie zaś kupowane "sobie" i jest dla mnie oczywiste, że rozpieszczając Żonę/dzieci prezentami jesteś w stanie wydać dowolną kwotę pieniędzy. Podobnie jak na wspólne podróżowanie po świecie. Ale nadal uwazam, że nie da się wydać dowolnej kwoty na swoje własne potrzeby. Może przekonam Was, że mam rację. Załóżmy więc na potrzeby tego wpisu, że wygrałem 4 miliony złotych i realizuję swoje potrzeby/pomysły/zachcianki.
Kupuję sobie
  • jakąś fajniejszą używaną gablotę - np. Skodę Octavię RS/Forda Focusa RS/Subary Legacy - jakies 50 tys. PLN,
  • lubię robić zdjęcia, więc kupuję sobie najlepszy obecnie aparat na rynku - Canona 1Ds markIV = 40 tyś. PLN,
  • no i kilka dobrych szkieł do tego - drugie 40 tyś. PLN,
  • sympatycznego maczka do pracy nad tymi zdjęciami - 13 tyś. PLN,
  • do tego wyczesany 30 calowy monitorek Apple - 8 tyś. PLN,
  • i 4 x 2TB Caviar Black żeby było na czym trzymać te 3 tony zdjęć - czyli kolejne 5 tyś. PLN,
  • chodzi mi też po głowie jeden fajny zegarek, który pewnie kiedyś bardzo chciałbym mieć, ale którego już nie produkują i tylko czasem pojawia się używany na allegro w cenie ok. 1500-2000 PLN,
  • no i jest jedna fajna kanapa w IKEI, którą chętnie widziałbym w swoim pokoju - jakieś 1200-1300 PLN

i dooopa, bo nie mam więcej pomysłów do zrealizowania w kategorii kupuję sobie. W sumie wydałbym wirtualnie jakieś 170 tyś PLN i zaspokoiłbym wszystkie potrzeby/plany/zachcianki materialne jakie mam na chwilę obecną. Jak nie zacznę wymyślać cudów - nie mam szans wydać więcej kasy. Po prostu nie mam pomysłu co jeszcze miałbym sobie kupić. Uważam, że kobiety mają pod tym względem dużo łatwiej. Bez ryzyka utraty zdrowia moga mieć 300 par butów czy 200 spódniczek i są w stanie spokojnie kupować sobie następne i nadal rozglądać się za czymś nowym. Ja mając 20 par butów musiałbym albo wyrzucić część albo do kosza, albo do pojemników dla PCK, bo przynajmniej połowa leżałaby nieużywana. No bo co jeszcze można sobie kupić ???

10 comments:

MK said...

a ja za 4mln kupuję 4-5 mieszkań w Warszawie, na linii metra i.... do końca życia nie muszę pracować dla pieniędzy:)

Majsterkowicz said...

Ja jeszcze kupiłbym sobie dłuższą wycieczkę po naszej planecie :)
A propos co ma w sobie takiego ten aparacik? Robi lepsze/fajniejsze fotki? Ja to zawsze uważałem, że to nie puszka jest najważniejsza tylko głowa i oko tego co tą puszką steruje ;)
Ze szkiełkami się zgodzę bo to podstawa :)

Jaskiniowiec said...

MK: ale to jest inwestycja a nie zakup zachcianki dla siebie ? :)

Majsterkowicz: no i Żony/Dzieci byś na taką wycieczkę nie zabrał ?
Ten aparacik to jest najbardziej zaawansowana pełnoklatkowa lustrzanka Canona :)

radxcell said...

Impreza/Evo w dobrym stanie używana to 120 tysięcy, za 50 to już się będzie rozpadać

dobry zegarek, np Rolex Sport Oyster Perpetual Cosmograph Daytona Men's Watch, ostatnio na szkoleniu koło mnie siedział gość w takim - 100 tysięcy

właśnie podwoiłem Twoje wydatki. lecimy dalej :)

licencja pilota 130-200 tysięcy

samolot ultralekki 100-200 tysięcy, może coś większego, tak do miliona

hayabusa - 40 tysięcy

HD Night Rod - 50 tysięcy

zaczynamy jeździć w rajdach - sezon okolo 100 tysięcy

dobry rowerek z górnej półki - 20 tysięcy

tak lekką ręką, bez zbytniego napinania się, dorzuciłem 700 tysięcy :)

"wielkość człowieka rozpoznaje sie po wielkości jego marzeń"

ale z tego piekny art wyjdzie ;)

Jaskiniowiec said...

Radxcell: No dobra, masz inne potrzeby samochodowe /zegarkowe niż ja ale licencja pilota, czy kupno samolotu to jak dla mnie niczym nie uzasadniony zbytek, bo nie interesuje się tym. Ty faktycznie wydałbyś więcej ale ja raczej nie ..... a rowerka za 20 tysięcy PLN ... to nawet nie umiem sobie nawet wyobrazić, bo przy tej cenie musiałby ważyć 2 kilo i nie mieć oporów toczenia :)
No fakt .. zapomniałem doliczyć do zakupów motocykl, ale to i tak będzie koło 10 tysięcy złotych (za używany).

radxcell said...

Akurat też uważam, że zegarek i za 8 tysiecy to lekki overkill - wydawało mi się jednak, że w tym ćwiczeniu chodziło o to żeby popłynąć. :)

Rowerek - idź do skiteamu lub jakiegoś większego salonu rowerowego. Z reguły gdzieś w centralnym miejscu wisi sobie taki "eksponat".

Używany motor za 10 tysięcy to wyeksploatowany Fazer. Mając 4 duże bańki nie chcesz ryzykować kalectwa przez to, że kupisz pogiętą ramę, które Cię położy w pierwszym bardziej wymagającym zakręcie...?

Alter Mann said...

Kobiety i buty? Kasiek, Ty to słyszysz i nie grzmisz? Co do butów to nie wiem ale jestem pewien że Kasiek to by tor F1 chciała mieć po domem. :-)

r. said...

> Impreza/Evo w dobrym stanie używana
> to 120 tysięcy, za 50 to już się
> będzie rozpadać

Elberoth z RF.PL w tym roku kupił naprawdę ładnego WRX-a (bez dziwnej przeszłości) za 40k. Do polatania sobie po śniegu czy po piaseczku wystarczy.

Zaś zegarek za sto tysi. Nie wiem czy to jeszcze tylko zbytek, czy już lans czystej wody w kawiorowie...

4 bańki... Na pewno ostatnia wiatrem chłodzona 911 i ładny domek w duchu bauhasu gdzieś na obrzeżach miasta. Niestety na ,,Greczynkę'' z Konstancina-Jeziornej nie wystarczy.

radxcell said...

> Elberoth z RF.PL w tym roku kupił naprawdę ładnego WRX-a (bez dziwnej przeszłości) za 40k.
> Do polatania sobie po śniegu czy po piaseczku wystarczy

Pytanie co oznacza "bez dziwnej przeszłości". Bo to co działo się na Miedziance w sobotę to nie była "dziwna przeszłość", a Subaraki dostawały w tyłek aż miło...

Iluletnie WRX?

r. said...

> Pytanie co oznacza "bez dziwnej
> przeszłości".

http://www.racingforum.pl/index.php?showtopic=72961&view=findpost&p=775841
http://www.racingforum.pl/Subaru-Impreza-WRX-t73380.html

> Bo to co działo się na
> Miedziance w sobotę to nie była
> "dziwna przeszłość", a Subaraki
> dostawały w tyłek aż miło...

Po to są.