Friday, February 27, 2009

61 dni urlopu

Dziś o godzinie 13.00 moja firma podziękowała mi za owocną wieloletnią współpracę i sprezentowała mi wypowiedzenie. W ramach tegoż wypowiedzenia udzielono mi 61 dni zaległego urlopu. Tak więc od poniedziałku jestem na urlopie wypoczynkowym, robię zdjęcia (Piotr kurna oddaj mi obiektyw), wracam na siłownię, do biegania i jeżdżenia na rowerze . Jak również do wykopków na ogródku przed domem :) Mam nadzieję, że będzie to dla mnie chwila na odpoczynek i zastanowienie się nad tym, co chcę w swoim życiu robić dalej :)

5 comments:

Uncle Fester said...

Z jednej strony pozazdrościc takiego urlopa. Z drugiej... co za luje, ze Ci powiedzieli "Dziekujemy". Mam wrazenie, ze wszyscy sobie dupe wycieraja kryzysem...

maciek said...

Chłopie! Ja to bym im jeszcze laurkę wymalował za to wypowiedzenie ;) Z Twoim wykształceniem znajdziesz inną (może lepszą) robotę :) Wa-wa to jeszcze spory rynek pracy a Ty masz już spore doświadczenie. Spokojnie dasz radę :) Odpoczywaj i trzymaj się!

Alter Mann said...

Wyrazy współczucia. I trzymam kciuki - obyś następne miejsce pracy znalazło się szybko i było lepsze od poprzedniego.

VValdi said...

Współczuję i wiem jak to jest, bo sam jestem w takiej sytuacji :|
3maj się i korzystaj z chwili wolnego

Kasiek said...

Że Cię wyrzucili, pardon - "podziękowali Ci" - to współczuję.
Ale, że znowu, przez jakiś niebotycznie kosmiczny okres będziesz się opierdalał, to już po prostu nie do wiary! Najpierw dziesięć tygodni zwolnienia na oko, teraz 61 - nie, to trzeba napisać: SZEŚĆDZIESIĄT JEDEN! - dni urlopu...
A że nową lepszą, znajdziesz - nie wątpię. ;-)