Monday, January 4, 2010

Rowerzysta przy minus 15

Na dworze minus 15 stopni Celsjusza. Ludzie przemykają szybko chcąc jak najszybciej schronić się przed wszechobecnym mrozem czy to w tramwaju, czy w autobusie, czy w jakimś zamkniętym pomieszczeniu typu knajpa. Jest tak zimno, że oddechy są z daleka widoczne w powietrzu w postaci mgiełki. Obracam się i co widzę ? Rowerzysta. Ostatnia rzecz jakiej bym się spodziewał przy takiej temperaturze.



No może trochę tu skłamałem. Nie ostatnia. Kiedy przejeżdżał obok mnie zwróciłem uwagę na ubiór - cwaniak był dobrze ubrany (spod kurtki wystawał jakiś gruby golf, na nogach grube skarpety i na rękach obowiązkowe rękawiczki). Naprawdę ostatnia rzecz natomiast jakiej bym się dziś spodziewał, to już nie pojedyncze przypadki ale wręcz rzesze młodych dziewczyn luzacko spacerujących w adidaskach, bez rękawiczek i czapek. Przy tej pogodzie !!! Nie wiem, czy to kwestia jakiegoś łańcuszka na Naszej-Klasie, czy jakiś zbiorowy zakład, ale sorry ... to już pominę kwestie czapek ale chyba trzeba być jakimś niedorozwojem (żeby nie użyć określenia debilem), żeby przy minus 15 świadomie zakładać cieniutkie adidaski ???

1 comment:

Kasiek said...

Wiesz co?
Przespaceruj się przy takiej pogodzie w adidasach. Sam zobaczysz, o co chodzi. I przestaniesz się dziwić. :-) Serio, serio.
Kto raz wyszedł na mróz w adidasach, temu nic więcej mówić nie trzeba. sama byłam w szoku, przyznaję.