Sunday, May 10, 2009

Nauczka nr 2

Nauczka nr 2: Okazuje się, że robiąc w RAW-ach jedna karta CF 8 GB to za mało na okazyjne zdjęcia, i to idąc na ślub i wesele jako gość a nie jako główny fotograf.


Jak to możliwe ? Ano tak to możliwe, że w trakcie ślubu fotografie młodym robił lewą ręką w trakcie filmowania kamerzysta, podczas gdy prawą obsługiwał kamerę, do tego wykonując tąże ręką fantastycznie karkołomne akrobacje, na dodatek kompaktem Szajsunga tej wielkości, że z początku myślałem, że gość robi te zdjęcia aparatem do zdjęć podwodnych, na dodatek za każdym razem waląc wszystkim fleszem po oczach. W tej sytuacji widząc, że młodzi mogą zostać bez jednego sensownego zdjęcia z imprezy, westchnąłem głęboko i musiałem wkroczyć do akcji :) Mając przypiętą na korpusie 50/1.8

4 comments:

radxcell said...

50/1.8 to bardzo sensowny obiektyw do ślubnych. a jeśli jeszcze masz CMOSa lub pewną rękę, to możesz sobie podarować flesza.

Uncle Fester said...

Ale... to znaczy... jak to? Oni sami wynajeli goscia? W sensie młodzi. Do zdjec i filmu jednego ludka? Masakra.

... i koles jeszcze trzaskal lampką wbudowana. Wow...

Jaskiniowiec said...

Może zbyt wcześnie gościa oceniam w sensie zdjęciowym ale coś tak sobie dumam, że młodzi nie do końca wiedzieli na co się porywają wynajmując tego wybitnego kamerzystę ekwilibrystyka. Swoją drogą gdyby mi ktoś o tym opowiadał, to pewnie bym nie uwierzył, że w ogóle tak można. Tak się jednak składa, że na własne oczy to widziałem i nawet na paru ujęciach mam tego gościa jak wykonuje ten niesamowity uchwyt odwrotny lewą dłonią, podczas gdy całe ramie ma ułożone tak, jakby się chciał podciągać - mam nadzieje że widać to w miarę wyraźnie na załączonym powyżej zdjęciu. Tylko tej podzielności uwagi mu zazdroszczę - bo robić zdjęcia i filmować to dla mnie niedościgniony wzorzec - i już nie mogę doczekać się albumu od młodych.

maciek said...

A czego to ludzie nie robią żeby zarobić więcej pieniędzy ;)
Jak ostatnio byłem na jednym przyjęciu weselnym to widziałem dwóch fotografów + jeden facet 'zakulisowy' z lampeczkami doświetlającymi na specjalnym wysięgniku. Normalnie pełne PRO ale to chyba kosztuje.