Thursday, January 8, 2009

Najlepszy firewall na świecie

[Grzbiet] jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji genetycznych
[Grzbiet] dlatego jeden plemnik 37,5 MB
[Grzbiet] w jednym ml spermy jest 100 milionów plemników
[Grzbiet] przy ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy
[Grzbiet] z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę
[Grzbiet] w wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki DDoS o objętości więcej niż 1,5 Pentabajtów na sekundę a przy tym przepuści tylko jeden pakiet danych. Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na świecie!
[Ufiasty] jedna wada... ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi cały system na 9 miesięcy.
[Grzbiet] :|

wpis #471376 na http://bash.org.pl

Wednesday, January 7, 2009

Gwałcony dwa razy dziennie

"[...] Polacy bardzo spragnieni są kontaktu fizycznego. Wystarczy przejechać się autobusem lub tramwajem.Jeden na drugim leży; jeden się w drugiego wciera. A jak już nie ma w kogo, to się wciera w kasownik. Polacy uwielbiają stać w przejściu, przy drzwiach, by doświadczać rozkosznej choć przelotnej bliskości z wsiadającymi i wysiadającymi. Kochają też stać w kupie - nawet jak jest w autobusie mnóstwo wolnego miejsca. I w tej kupie tu kogoś pstrykną, tam szczypną, komuś bzykną albo dmuchną. W środkach komunikacji miejskiej czuję się zgwałcony co najmniej dwa razy dziennie. [...]"
Bartosz Żurawiecki w artykule Seks w średnim państwie, miesięcznik FILM 11/2008, str.62

Legnica z lotu ptaka

"[...] Po mieście krążył dowcip, że Legnica z lotu ptaka wygląda jak miska pierogów: połowa ruskich, połowa leniwych [...]"
Łukasz Maciejewski w artykule Mała Moskwa, miesięcznik FILM 11/2008, str. 90

Dodaj przystawkę

Przy próbie wysyłania danych z Płatnika wystąpił błąd "Nie można zweryfikować podpisu certyfikatu". Hmm ciekawostka. Wrzucam tekst w google'a żeby zobaczyć co to za kolejny fakulec z płatnikiem. Dostaję instrukcję co należy zrobić, żeby ten problem rozwiązać. Zerkam na podany adres. Drukuję stronę. Czytam, czytam i prawie się posmarkałem gdy doszedłem do punktu gdy mam w konsoli mmc wybrać polecenie cytuję Dodaj/Usuń przystawkę. He he ! Jakiś jajcarz pisał instrukcję ? Taki tekst to można chyba zasunąć do kelnera jak się ślimaczy z podawaniem do stołu, ale w programie ?! Wchodzę do konsoli mmc i ... oczom nie wierzę. Faktycznie tak jest w systemie !

Kto to kurna polonizował ? Eskimosi ? Jaką pieprzoną przystawkę ? Oryginalnie nazywa się to snap-in (coś jak plug-in :) Na przystawkę to ja poproszę tatara albo pieczonego oscypka. I jeszcze kufel porządnego piwa. A do programu wtyczkę/rozszerzenie/moduł/dodatek/cokolwiek bardziej tam pasuje. I co ? Polska język trudna język ?

Tuesday, January 6, 2009

- 25 stopni Celsiusza - ciąg dalszy

Nad ranem okazuje się, że w sieni metalowa ościeżnica drzwi wejściowych skuta jest lodem. Lód znajduje się również na pokrętle od dolnej zasuwy drzwi. no to już wiadomo, gdzie uszczelki są do poprawy. Chcę włożyć buty i wyjść z domu, gdy okazuje się, że buty lekko przymarzły do podłogi w sieni i przy odrywaniu trzeszczą :) !!! Wychodzę przed dom, spotykam Teścia, który informuje mnie, że w nocy faktycznie było 25 stopni Celsiusza i jego Nissan zamarzł, więc zamiast z pracy wrócić samochodem, to wrócił piechty, bo samochód został w pracy a do domu podrzucił go po drodze kolega. No nieźle. Sprawdzamy. Mój Ford nie odpala. Opel teściowej też nie. Chwilę później do domu wraca szwagierka informując wszystkich, że pociągi nie jeżdżą bo coś tam (tory gdzieś tam popękały czy inna tragedia) więc do Warszawy jedzie jutro. Nie ma to jak szklana pułapka nr 5. Okazuje się, że jakimś cudem pojawią się u nas gazownicy, więc jest szansa, że wieczorem wszystko będzie działać. Dzwonię do pracy prosząc by wypisali mi urlop. Na niebie niezwykle mocno świeci słońce. Temperatura podnosi się do -15 stopni Celsiusza. Około 11.00 przyjeżdżają gazownicy i biorą się do roboty. Szef gazowników w rozmowie telefonicznej informuje kogoś po drugiej stronie telefonu, że nie ma szans na gaz dzisiaj bo od zimna porozpieprzało jakieś stacje czy pompy po drodze. Okazuje się więc, że jestem podwójnym szczęściarzem, bo choć nadal nie działa internet, to ja przynajmniej mam szansę na gaz wieczorem :)

Monday, January 5, 2009

- 25 stopni Celsiusza

Wracamy dzisiaj późnym wieczorem do domu, wysiadamy z auta i ..... śnieg skrzypi pod stopami jak stara drewniana furtka, mróz szczypie w nos i uszy tak, że aż ciężko oddychać ..... co jest kurna grane ? wchodzę do domu, biorę robocze rękawiczki, które przecież do najlżejszych nie należą, taczkę w dłonie i jadę do szopy po drewno na opał do kominka. Mija góra dwie minuty a tu zimno w łapy jak jasna cholera. Najpierw pomyślałem, że może rękawiczki były mokre albo coś. Wracam do domu, ręce już skostniałe z zimna ale wypakowuję drewno, rozpalam w kominku i coś mi nie daje spokoju. Biorę latarkę i udaję się na poszukiwanie zaginionego termometru, który położyłem gdzieś na zewnątrz, ale nie pamiętałem konkretnie gdzie. Termometr odnajduję na tarasie, przymarznięty do parapetu okiennego ... na skali -25 stopni Celsiusza. Przyjmuję informację do wiadomości ale jeszcze nie dowierzam. Gaz nie działa, więc trzeba ogrzewać dom kominkiem, żeby nie przemarzł i żeby nie porozpieprzało instalacji i murów. Internet też przestał działać. Tej nocy prawie nie śpię non stop paląc w kominku ma maksa. Do rana wypalę ilość drewna, którą normalnie paliłbym ze trzy dni.

Od mrozu pękają szyny

Od lat mamy w Polsce zimę ale oto jak donosi GW od mrozu zaczęły pękać szyny na PKP i pociągi mają po kilka godzin opóźnienia. Ponieważ zima w Polsce jest ewenementem na skalę światową i naprawdę nie dało się jej przewidzieć a jak donoszą synoptycy czeka nas jeszcze kilka dni mrozu to rozumiem, że jutro zacznie pękać asfalt na drogach, pojutrze od mrozu zawalą się wszystkie mosty i tunele oraz warszawskie metro, zaś w środę pożegnamy wszystkie rurociągi i sieć energetyczną. I wtedy w czwartek przyleci do nas Bruce Willis kręcić piątą część Szklanej Pułapki o totalnej zapaści kraju w warunkach zimowych.

Mały edit: okazuje się, że środa jest dzisiaj a nie w środę - jak doniosła Wyborcza w ciągu samego tylko weekendu było 6 awarii wodociągów w stolicy - od wszelkiego nieszczęścia warto więc chyba zabezpieczyć sobie dwa wiadra wody, gdyby miało braknąć wody trochę wcześniej

Piwo za program ?

Okazuje się, że warto wypuszczać programy na licencji beerware, czyli w uproszczeniu mówiąc, jeśli mój program Ci się przydaje, to postaw mi piwo. Podczas kongresu Chaos Communication Niemiecka Partia Piratów postawiła 50 litrów piwa Dirkowi Englingowi, autorowi programu Open Tracker, wykorzystywanego m.in. przez popularny serwis The Pirate Bay. Jak widać takie czasy dziś nastały, że już nawet piraci uczciwie się rozliczają :)

Siła klimatyzacji

Potwierdza się teoria, która w rozmowach prywatnych przy kawie padała już dawno temu, że coraz więcej osób choruje nie z powodu zimna na dworze, lecz z powodu pojebanej klimatyzacji nastawionej na mrożenie, która wykańcza pracowników jak muchozol muchy. Podejrzewam, że jak Ci się trafi w robocie taka klima, to
  • wychodząc z pracy zdejmujesz kurtkę, szalik i czapkę żeby się ogrzać na dworze :)
  • w lodówce firmowej przechowuje się rzeczy wrażliwe na zimno żeby nie zamarzły
  • firmowego bałwana w firmowym szaliku ulepionego dla jaj przez ochroniarzy na czas roztopów chowa się do openspace'u żeby się biedak przypadkiem nie roztopił

Stabilizacja zwalnia

Spotkałem znajomego fotografa z Wyborczej, na ramieniu piątka z eLką, więc już po 5 sekundach rozmowa zeszła na sprzęt i eLki w ogólności i po chwili gość mi walnął takim tekstem:
Osobiście nie znam żadnego profesjonalnego fotografa który używałby stabilizacji. W ogóle się jej nie używa albo od razu wyłącza. Serio. Stabilizacja w tych obiektywach 2.8 strasznie zwalnia.
Ze zdziwienia uniosłem brwi powyżej czoła i każdy poszedł w swoją stronę. O żesz w mordę żeś mnie kolego zadziwił ........