Polazłem na dwór, bo słońce w końcu zaczęło zachodzić i w końcu można podlać drzewa i krzewy. I na własnej skórze przekonałem się, że się zaczyna sezon na komary. Albo to tylko mój osobisty pech i tylko to niewielkie stadko stacjonuje koło naszych drzew :)
Tak czy inaczej pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla komarów. Następnym razem założę jednak moją ulubioną czapkę z daszkiem :|
Łysym to jednak wiatr w oczy :) Albo raczej komar w łysinę :)
Tuesday, April 28, 2009
Prawa autorskie
Jakoś tak wyszło, że kolega P. zaczął roztrząsać problem praw autorskich i zacząłem się zastanawiać - czy on na pewno ma rację ?
Być może to właśnie koncerny medialne i RIAA mają rację chcąc zakazać tworzenia narzędzi do kopiowania DVD. Dzięki temu zastraszona większość będzie kupować legalnie po cenach dyktowanych przez producentów. Konkurencji przecież nie będzie, to po co mam obniżać ceny i zachęcać do kupna rabatami, jeśli klient jest zmuszony kupić u mnie, prawda ? Pieprzyć ustawowe prawo do zrobienia sobie kopii po siadanego legalnie nośnika. Porysowało Ci dziecko płytę z filmem. Idź i wydaj jeszcze raz 70 PLN i kup nowy egzemplarz a nie rób sobie kopii zapasowej, bo producenci uważają, że nie masz do tego prawa. Upadła Ci płyta i się złamała ? Kup sobie nową. Przecież wg producentów zrobienie sobie kopii posiadanej płyty jest nielegalne. Poza tym by sobie zrobić kopię potrzebujesz nielegalnego softu, więc od razu stajesz się kryminalistą. Łapówki potrzebne do uchwalenia takiego prawa zapewne zwrócą się producentom w ciągu pierwszego roku. Do tego proponuję obowiązkowy abonament RTV najlepiej ściągany bezpośrednio z ZUS-em i najlepiej od każdej ubezpieczonej w ZUS osoby, łącznie z dziećmi i emerytami tak, żeby rodziny np. 4-10 osobowe nie oglądały TV płacąc od 1 telewizora tej samej opłaty co rodzina 2 osobowa. Kontrolerom nadać uprawnienia policyjne, wprowadzić ustawowy obowiązek na sklepy informowania urzędów skarbowych o zakupie telewizora jako dobra luksusowego, to samo niech dotyczy obiegu wtórnego telewizorami używanymi. Rejestr posiadaczy telewizorów będzie podobny do rejestru samochodów. Zarejestrowanie odbiornika, wyrejestrowanie odbiornika. I jeszcze dowalić wszystkim podatek od radioodbiornika. Każdy ma radio, jak nie w domu, to w samochodzie, a jak nie w samochodzie to w odtwarzaczu mp3 albo słucha radia przez internet. A jak nie ma, to jak zapłaci podatek, to sobie kupi. I już. A George'a Orwella zakazać na terenie USA i Unii Europejskiej a jego Rok 1984 wpisać na indeks dzieł zakazanych. Potem pozostanie już tylko zdelegalizować cały Open Source, wszystkie Linuxy, Open Office'y i tym podobne. Jak śmiesz nie kupić MS Windows i MS Office ??? Za karę przymusowa instalacja na wszystkich komputerach w domu. Komputery o innej architekturze podlegają konfiskacie. Żegnajcie wszystkie serwery na procesorach PowerPC itp.
A tak na serio. Czasy się zmieniły. Koncerny wydają się tego nie dostrzegać. Mamy Linuxy, mamy Open Office, mamy czasy mp3 i filmów w divx. To co sensownego powinny zrobić koncerny to wprowadzić możliwość oglądania filmu w dniu jego premiery w internecie za powiedzmy 5 PLN, no góra 10 PLN i powiedzmy po ok. trzech miesiącach za darmo ale z reklamami, tak jak w normalnej TV. Chcecie mieć legalne Windowsy ? Ok, ale niech wersja domowa Windows XP + MS Office kosztuje 100 PLN + VAT. Nie da się ? To szkoda ,że w Chinach się dało ustalić cenę Windowsa na równowartość 35$.
Być może to właśnie koncerny medialne i RIAA mają rację chcąc zakazać tworzenia narzędzi do kopiowania DVD. Dzięki temu zastraszona większość będzie kupować legalnie po cenach dyktowanych przez producentów. Konkurencji przecież nie będzie, to po co mam obniżać ceny i zachęcać do kupna rabatami, jeśli klient jest zmuszony kupić u mnie, prawda ? Pieprzyć ustawowe prawo do zrobienia sobie kopii po siadanego legalnie nośnika. Porysowało Ci dziecko płytę z filmem. Idź i wydaj jeszcze raz 70 PLN i kup nowy egzemplarz a nie rób sobie kopii zapasowej, bo producenci uważają, że nie masz do tego prawa. Upadła Ci płyta i się złamała ? Kup sobie nową. Przecież wg producentów zrobienie sobie kopii posiadanej płyty jest nielegalne. Poza tym by sobie zrobić kopię potrzebujesz nielegalnego softu, więc od razu stajesz się kryminalistą. Łapówki potrzebne do uchwalenia takiego prawa zapewne zwrócą się producentom w ciągu pierwszego roku. Do tego proponuję obowiązkowy abonament RTV najlepiej ściągany bezpośrednio z ZUS-em i najlepiej od każdej ubezpieczonej w ZUS osoby, łącznie z dziećmi i emerytami tak, żeby rodziny np. 4-10 osobowe nie oglądały TV płacąc od 1 telewizora tej samej opłaty co rodzina 2 osobowa. Kontrolerom nadać uprawnienia policyjne, wprowadzić ustawowy obowiązek na sklepy informowania urzędów skarbowych o zakupie telewizora jako dobra luksusowego, to samo niech dotyczy obiegu wtórnego telewizorami używanymi. Rejestr posiadaczy telewizorów będzie podobny do rejestru samochodów. Zarejestrowanie odbiornika, wyrejestrowanie odbiornika. I jeszcze dowalić wszystkim podatek od radioodbiornika. Każdy ma radio, jak nie w domu, to w samochodzie, a jak nie w samochodzie to w odtwarzaczu mp3 albo słucha radia przez internet. A jak nie ma, to jak zapłaci podatek, to sobie kupi. I już. A George'a Orwella zakazać na terenie USA i Unii Europejskiej a jego Rok 1984 wpisać na indeks dzieł zakazanych. Potem pozostanie już tylko zdelegalizować cały Open Source, wszystkie Linuxy, Open Office'y i tym podobne. Jak śmiesz nie kupić MS Windows i MS Office ??? Za karę przymusowa instalacja na wszystkich komputerach w domu. Komputery o innej architekturze podlegają konfiskacie. Żegnajcie wszystkie serwery na procesorach PowerPC itp.
A tak na serio. Czasy się zmieniły. Koncerny wydają się tego nie dostrzegać. Mamy Linuxy, mamy Open Office, mamy czasy mp3 i filmów w divx. To co sensownego powinny zrobić koncerny to wprowadzić możliwość oglądania filmu w dniu jego premiery w internecie za powiedzmy 5 PLN, no góra 10 PLN i powiedzmy po ok. trzech miesiącach za darmo ale z reklamami, tak jak w normalnej TV. Chcecie mieć legalne Windowsy ? Ok, ale niech wersja domowa Windows XP + MS Office kosztuje 100 PLN + VAT. Nie da się ? To szkoda ,że w Chinach się dało ustalić cenę Windowsa na równowartość 35$.
Monday, April 27, 2009
Brzydula Ula czyli tragedia w TVN
W sumie zapomniałem o tym wspomnieć, ale spotkała mnie kara boska w postaci odcinka polskiego serialu zatytułowanej Brzydula. Jest to nużąco wkurwiająca opowieść o losach infantylnej panienki z aparatem na zębach imieniem Ula, ubierającej się tak, jakby moda zatrzymała się na latach czterdziestych poprzedniego stulecia. Tytułowa Ula brzydula, choć ubiera się jak kloszard, to jakimś cudem dostała posadę sekretarki szefa ekskluzywnego domu mody (kto ją tam przyjął ??!! Stevie Wonder ??!! ) i jakby tego mało było, to jeszcze się w swoim szefie podkochuje. Cała fabuła i akcja tego serialu są tak beznadziejne, że nie nadają się nawet na serial brazylijski, zaś dialogi pracowników brzmią tak, jakby cała obsada firmy (w której pracuje tytułowa Brzydula) właśnie uciekła z zamkniętego ośrodka dla umysłowo opóźnionych. Oglądanie tego serialu jest najbrutalniejszą formą kary dla normalnie myślącego człowieka z niespaczoną psychiką. Zastanawiam się, co kierowało telewizją TVN, że zechciała wyemitować taką szmirę. Nie wiem jak można traktować telewidzów jako idiotów, ale najwyraźniej taki target ma ten serial. Percepcja treści tego serialu w porze obiadowej, już po pięciu minutach (tyle zajmuje zrozumienie całości fabuły mimo skupienia się na kotlecie) prowadzi do rozstroju nerwowego, bólu żołądka i sraczki zarazem. Jednym słowem takie dno, że dół, jeszcze raz dół i jeszcze trzy metry mułu. Cały ten serial jest tak denny, że gdyby DVD z nagraniem sezonu Brzyduli zrzucono do Rowu Mariańskiego, to jego dno zapadłoby się o kolejne 10 kilometrów. Gdyby za dla odmiany przylecieli przedstawiciele obcej cywilizacji sprawdzić jak ludzkości idzie rozwój umysłowy, to po seansie Brzyduli wpisali by ludzkość w pozycji NAJWIĘKSZA PORAŻKA GALAKTYKI a następnie zaorali by wszystko zrzucając nam na nas deszcz bomb atomowych/potop/epidemię a po skończonej rozwałce wyhodowali jakieś małpy i rozpoczęli ich edukację od początku.
Krótko mówiąc gdybym miał zwięźle w kilku słowach zawrzeć swoją recenzję tego serialu, wybrałbym: ja pierdolę, jaka beznadzieja !
Tak na marginesie: od 8 lat nie mam telewizora i nie oglądam telewizji. Tylko, że kiedyś to było jakieś wyrzeczenie, bo wtedy było jeszcze co oglądać. Teraz, po obejrzeniu Brzyduli ... zaczynam się zastanawiać czy przyjąłbym ten telewizor za darmo. I zaczynam mieć wątpliwości.
[fot. by Filmweb]
Krótko mówiąc gdybym miał zwięźle w kilku słowach zawrzeć swoją recenzję tego serialu, wybrałbym: ja pierdolę, jaka beznadzieja !
Tak na marginesie: od 8 lat nie mam telewizora i nie oglądam telewizji. Tylko, że kiedyś to było jakieś wyrzeczenie, bo wtedy było jeszcze co oglądać. Teraz, po obejrzeniu Brzyduli ... zaczynam się zastanawiać czy przyjąłbym ten telewizor za darmo. I zaczynam mieć wątpliwości.
Graffiti ślimaki
Artyści to taka nacja ludzi, która z niczego zrobi coś i nawet najbardziej oczywiste rzeczy potrafi przedstawić jako niebywałe osiągnięcia. Potrafią też robić takie rzeczy, których normalni ludzie by nie wymyślili nawet po wypiciu 0,7 L na czczo. Wyobraźcie więc sobie, że jest dość znany i uznany artysta, który zdobył sławę łapiąc ślimaki i malując im na domkach graffiti. Nie do wiary, co ? No ale to najszczersza prawda. Dowód i więcej zdjęć ślimaków --> innercitysnail.blogspot.com
[fot. by innercitysnail.blogspot.com]
[fot. by innercitysnail.blogspot.com]
Prelink i Preload
Okazuje się, że można znacznie przyśpieszyć swój komputer dzięki dwóm narządziom: prelink i preload. Jest nawet fajny artykulik opisujący prelink i preload
Angedoty Linuxa
Not only did Linus not know everything about C, he also didn't know anything about PC's. In fact, he didn't even have one when I first met him. When he bought his first PC, he didn't even start hacking it right away. Instead, he played computer games, especially one called something like Prince of Persia. I've never understood that part of him. I mean, what's a computer game worth if it doesn't simulate playing cards? No, give me solitaire, if you want me to play with a computer.
resztę tej opowieści znajdziecie tu --> Linux Anecdotes
resztę tej opowieści znajdziecie tu --> Linux Anecdotes
Zbuduj sobie w domu klaster
Jeśli masz w domu więcej niż jeden wolny komputer i nudzi Ci się, to zbuduj sobie w domu klaster
Odzyskiwanie plików pod Linuxem
Ciekawy artykuł opisujący podstawy odzyskiwania plików pod Linux/Unix
Warto też zapoznać się z programem Test Disk - jak napisano na jego stronie jest to TestDisk is a powerful free data recovery software
Warto też na Community Ubuntu Documentation zapoznać się z poradnikiem dotyczącym DataRecovery
Istnieje też specjalna edycja Ubuntu przeznaczona do odzyskiwania danych --> Ubuntu Rescue Remix
Warto też zapoznać się z programem Test Disk - jak napisano na jego stronie jest to TestDisk is a powerful free data recovery software
Warto też na Community Ubuntu Documentation zapoznać się z poradnikiem dotyczącym DataRecovery
Istnieje też specjalna edycja Ubuntu przeznaczona do odzyskiwania danych --> Ubuntu Rescue Remix
Uruchamianie 32 bitowych aplikacji na 64 bitowym systemie Debian/Linux
Przypadkiem wpadł mi w ręce dość ciekawy artykuł Running 32-bit Applications on 64-bit Debian GNU/Linux Tytuł właściwie mówi wszystko. A dystrybucja Ubuntu oparta jest o Debiana, więc kółko się zamyka :)
Subscribe to:
Posts (Atom)