Wednesday, November 26, 2008

Odwilż



Miesiąc miodowy

Miesiąc miodowy kończy się z chwilą, gdy pies przynosi mężowi ranne pantofle a żona zaczyna warczeć
by Zsa Zsa Gabor

Różnice w postrzeganiu świata

[nadesłała Ania]

Pani z pary A do pani z pary B:
-Jestem wk...iona: na moją propozycję pójścia do restauracji on powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, zawrócił się i zasnął !!!

Pani z pary B do pani z pary A:
- U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji, opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!

Pan z pary A do pana z pary B:
- Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!

Pan z pary B do pana z pary A
- Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem, musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę ! Czynsz i liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych
nerwach godzinę mi nie chciał ku... wstać, a potem godzinę kończyć nie mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o głupotach różnych aż mi zachrapała...

Tuesday, November 25, 2008

Wzory

Zawsze lubiłem odnajdywać w przyrodzie i dziełach ludzkich pewne powtarzające się wzory. Regularność jest przeciwieństwem chaosu. Daje poczucie panowania nad zjawiskiem. Regularne wzory podobają nam się częściej niż chaotyczne. A tak po ludzku - niektóre z nich fajnie wyglądają tak w rzeczywistości oglądane na żywo i wrzucone jako zdjęcie na tapetę :)

Doskonały wzór, tylko ...trochę tu nudnie, nie ? No to spójrzmy na coś już nie do końca tak doskonałego

Oto na pierwszy plan idzie doskonały wzór czyli ceglany mur. Doskonałość jego wzoru burzy jednak okno, które tu kiedyś było, ale zostało zamurowane dawno temu. Zdjęcie zrobione w środku lata wieczorem stąd gałęzie leszczyny swoją zielenią tak genialnie kontrastują z murem. Czyż tak nie wygląda nieco lepiej ?? Ano chyba zgodzicie się wszyscy, że jednak zdjęcie nr 2 jest fajniejsze.

Po co cały ten wstęp o doskonałościach ? Ano dążę do tego, że tak naprawdę to zupełnie nie podobają nam się doskonałości. Nie chcemy doskonałości. Doskonałości nas nudzą. Nie chcemy ich. Oczywiście z jednej strony patrzymy na te doskonałości i chwalimy je i ekscytujemy się nimi, ale z drugiej jednak strony nasze wybory zupełnie im przeczą.Przykład ? Proszę bardzo. Największe wzięcie mają nie te przepiękne posągowe wydumane boginie noszące nos wyżej głowy, tylko ładne i fajne dziewczyny z którymi idzie pogadać ale np. gdzieś w widocznym miejscu mają pieprzyk. Najchętniej zamiast doskonałej najnowszej Toyoty o doskonale aerodynamicznym opływowym kształcie do tego palącej 5 litrów na 100km kupilibyśmy dalekiego od doskonałości stareńkiego Dodge'a Challengera który pali jak ruski czołg i ma współczynnik oporu aerodynamicznego jak trzydrzwiowa szafa rzucona z przepaści. Chyba nie muszę podawać dalszych przykładów, by udowodnić, że mam rację. A teraz pomyślcie ile takich wyborów rzeczy niedoskonałych podejmujemy w życiu :)

Ocieplenie

Wcześniej napadało nam trochę śniegu, teraz mamy ocieplenie. Słoneczko daje czadu, śnieżek się topi, woda tak gdzie może wsiąka w ziemie, tam gdzie nie może tworzy urocze błotko. Błotko jak to błotko, nie dość że tworzy lodowisko, po którym normalny człowiek przejść nie może żeby się nie upierdzielić błotem i nie wywinąć orła, to jeszcze można nieżle ubabrać sobie samochód. Niestety słońce jest tak intensywne, że nie dość że zwyczajnie razi, to coraz bardziej roztapia śnieg. I tylko stada rozćwierkanych wróbli buszujących w krzakach wydają się cieszyć z takiej pogody. Mam nadzieję, że szybko nastąpi jakieś ochłodzenie.

Monday, November 24, 2008

Polskie żarówki


Staram się mój patriotyzm wyrażać nie tylko podczas meczów naszej reprezentacji. Mając do wyboru w tej samej cenie produkt polski i zagraniczny wybrałem polski. Około dwóch, góra trzech tygodni temu kupiłem 4 żarówki polskiego producenta. Wszystkie co do jednej spaliły się. Co ciekawe nie przepalił się żarnik jak zazwyczaj, lecz nastąpiło jakieś przepalenie w słupku. Mam poczucie że się sfrajerzyłem tym zakupem. Dzięki takiej kontroli jakości wkrótce polskie produkty przestaną kupować nawet najbardziej wierni klienci. Ja na pewno dwa razy się zastanowię.

Sunday, November 23, 2008

Spadł pierwszy śnieg

Wczoraj wieczorem zaczął nieśmiało padać śnieżek. Właściwie bardziej nadawałoby się tu określenie ryż :) Małe kuleczki śniegu wielkości ryżu, które od razu topniały. Chyba 9/10 kierowców nadal jeździ na letnich oponach bo od momentu gdy zaczął padać wszyscy nagle zaczęli jechać 30 km/h. Efekt tego taki, że byle jaką trasę jechało się 2-3 razy wolniej niż normalnie. Na dodatek wiał silny wiatr. Do pierwszej nad ranem praktycznie cały śnieg, który napadał stopił się. Dopiero koło trzeciej w nocy rozpadało się na poważnie. Nad ranem śnieg równo pokrywał wszystko, ziemię, drzewa, krzewy, dachy i samochody :) Od rana pada dalej. Odśnieżyłem schody i poszedłem po drewo. Jak wróciłem znów były całe równo zapadane. Robota głupiego :)





Saturday, November 22, 2008

Nie kłam kochanie

Pamiętacie kto grał naszego Papieża? Oczywiście Piotr Adamczyk Trzeba mu przyznać, że fantastycznie odciął się od tej roli w nowej (dla mnie, bo na rynku trochę już jest) komedii romantycznej pod tytułem "Nie kłam kochanie" Akcji komedii zdradzał nie będę. Niektórzy pewnie powiedzą, że była beznadziejna, innym się będzie podobać, niektórzy obejrzą ją dla Marty ŻmudyTrzebiatowskiej, ja zaś powiem, że film ten trzeba koniecznie zobaczyć. Czemu ? Żeby zobaczyć co wyczynia Piotr Adamczyk. Absolutne komediowe mistrzostwo. Polski Jim Carrey. Jakby było tego mało, gość wydaje z siebie takie dżwięki, że nie sposób się nie uśmiechnąć :) W filmie pojawia się scena gdy gość pije do kwiatka polewając do kieliszków sobie z flaszki a kwiatkowi z konewki :) zagrana przez Adamczyka tak, że dla samej tej sceny warto wziąć ten film z wypożyczalni. Generalnie gorąco polecam na wieczór przy winie z kobietą

Friday, November 21, 2008

Mężczyźni na skraju załamania nerwowego

Kinoteatr Bajka wystawia teraz tragikomedię "Mężczyźni na skraju załamania nerwowego" Bohaterami jest czterech gości pracowników korporacji, mających kasę, markowe ciuchy, seks, pieniądze ... generalnie wszystko poza prawdziwą miłością. Na co dzień wspólnie gonią za karierą, pieniędzmi, adrenaliną i kobietami. Udają przy tym kogoś, kim tak naprawdę nie są. Genralnie pod płaszczykiem śmiechu przemycanych jest wiele gorzkich prawd na temat korporacyjnego życia w pogoni za pieniądzem i karierą, choć przy okazji padają takie teksty, że naprawdę idzie się popłakać ( Kobieto ! Uspokój twarz !!! ) Osoby pracujące w korporacjach odnajdą tu wiele smaczków. Aktorzy grają fajnie. Drugi akt jest nieco pokręcony, ale generalnie wrażenia ze sztuki fajne. Parafrazując jeden z cytatów możnaby rzec, że "ta sztuka nie jest dla cieniasów, którzy myślą, że stolicą Japonii jest Sony"

Piątek

Dzisiejszy dzień przyniósł kilka ciekawych wiadomości. Pierwszą, że wczoraj w Brukseli zainaugurowała działalność Europeana - wirtualna biblioteka dzieł europejskich pełna książek, obrazów i nagrań. Niestety nawał chętnych do skorzystania był taki, że serwery nie wytrzymały obciążenia. Drugą, że amerykański magazyn Life w ramach wystawy Life in picture udostępnił dziesięć milionów zdjęć ze swoich archiwów, w tym wiele bardzo unikatowych. Pełne 10 milionów zdjęć jest na stronie Life, zaś niektóre z nich są dostępne przez mechanizmy Google, tzn. wchodzimy na http://images.google.com wpisujemy np. 1939 source:life i voila! Trzecią, że policja zapowiedziała wzmożone kontrole legalności oprogramowania GPS w zatrzymywanych samochodach Policja radzi zabierać ze sobą dokumentację kupna programu wraz z certyfikatem i zapowiada, że w przypadkach wątpliwych sprzęt będzie za pokwitowaniem rekwirowany i oddawany ocenie biegłych. Czwarta wiadomość, że kanadyjski Sąd Najwyższy orzekł, że otyli w samolocie mają prawo do dwóch miejsc w cenie jednego

O ile dwie pierwsze wiadomości napawają mnie optymizmem, to dwie ostatnie budzą uzasadnioną wątpliwość co do zdrowego rozsądku rodzaju ludzkiego.

Ciekawe czy Policja pójdzie dalej i zacznie kontrolować posiadaczy laptopów na okoliczność posiadania przy sobie licencji na wszystkie posiadane na laptopie programy. Wtedy zamiast toreb na laptopy wszyscy będą wozić 90 litrowe walizki na kółkach. Gdzieś w końcu trzeba będzie pomieścić te wszystkie dowody zakupu i pudełka od programów :)