Showing posts with label buty. Show all posts
Showing posts with label buty. Show all posts

Sunday, March 1, 2009

Myślenie boli

Jest jasne, że jak się mieszka na terenach wiejskich i leśnych, to nikt poza matką naturą nie odśnieża. Jest jasne, że jak przychodzi ocieplenie, to śnieg się topi. Co mną kierowało, że zakładając rano buty, nie zasznurowałem ich mocno i język w bucie latał sobie wesoło, to nie wiem. Zapytacie, co za różnica, czy buty były porządnie zawiązane, czy nie ? Kiedy szedłem przez las na skróty zapadł się pode mną lód. Niby norma, gdyby nie fakt, nalała mi się do buta woda, ponieważ jak ostatni debil nie związałem butów i język latał swobodnie a pomiędzy butem a językiem była kilkucentymetrowa przerwa. Dzięki temu, jadąc pociągiem suszyłem sobie buty. Nauczka 1: sznurować buty, nauczka 2: warto mieć w plecaku zapasową parę skarpetek :)

Tuesday, February 12, 2008

Mody pamięci żałobny rapsod ...

Zdarzyło mi się zostawić moją Kobietę z zakupami na ławce w centrum handlowym, zaś samemu oddalić się na moment. Wracam i widzę jak wręcz krztusi się ze śmiechu. Okazało się, że chwilę temu przedefilowała przed nią kobieta ubrana w czarne jeansy i czarną bluzkę, na którą miała założony różowy stanik. To nie pomyłka. RÓŻOWY stanik NA (a nie pod) bluzkę. Absurdalność tego obrazu spowodowała, że również się uśmiałem. Siedzimy dalej i nagle nasz wzrok pada na wystawę sąsiedniego sklepu, na której manekina ubrano w koszulę (taką jak do garnituru, z kołnierzykiem, mankietami itp) a na nią założony ma T-shirt. OMG! Wybuchnęliśmy śmiechem. Powiedziałem coś w stylu: Boże, co to za moda, po prostu czas umierać ! Ledwo skończyłem to mówić, obok nas przeszła dziewczyna, która na jeansy (i buty "oficerki" do kolan) miała założoną miniówkę. Miniówkę NA jeansy! WTF ?! Ta niepojęta mnogość ubranych jak pajace sprawiła, że zacząłem się oglądać w poszukiwaniu jakiejś ukrytej kamery. I o zgrozo, nie znalazłem jej. Co więcej nie mogłem jej znaleźć, bo cały ten cyrk, to obecnie pieprzone realia. Nie wiem jak dalej potoczy się rozwój ludzkości, najwyraźniej jednak musiałem przegapić jakiś megakataklizm, który sprawił, że moda sprowadza się do tego, by wyglądać jak kloszard, który właśnie opierdolił lumpex i pozakładał na siebie wszystko, co tylko pasowało rozmiarem.

Jaskiniowiec

PS. Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować wszystkim kobietom, które ubierają się jak kobiety w klasycznym rozumieniu tego stwierdzenia, tj. zakładają stanik POD bluzkę (bądź nie zakładają go wcale :D), zaś sukienki/spódniczki nie noszą na spodnie, tylko zamiast nich. Nawet nie wiecie ile dobra czynicie :D

[luty 2007]