Załóżmy, że jest sobie wysoko postawiony członek mafii - Buddy Israel, który ukrywa się i prowadzi negocjacje z FBI co do warunków zostania świadkiem koronnym. . Załóżmy, że informację o miejscu jego pobytu zostają przekazane kilku konkurencyjnym grupom morderców, którzy mają go wykończyć nim zacznie sypać i ich arsenał zaczyna się na piłach łańcuchowych a kończy na karabinie przeciwpancernym kalibru 50. Załóżmy, że o miejscu pobytu Buddy Israela dowiaduje się też FBI. A teraz .... a teraz zaczyna się wyścig, kto pierwszy go dorwie.
Jeśli podobał Ci się Przekręt (org. Snatch) oraz Porachunki (org. Lock, Stock and Two Smoking Barrels), to ten film koniecznie musisz zobaczyć - jest tak bardzo w klimacie tamtych dwóch, że z początku myślałem, że kręcił to Guy Ritchie. Naprawdę duży plus dla Canal + za puszczenie tego filmu w niedzielny wieczór - pewnie wkrótce będzie na powtórkach.
Sunday, August 17, 2008
Burza
Co prawda i telewizja i gazety ostrzegały, że będą GWAŁTOWNE burze ale to co działo się za oknem w sobotę przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Burza była taka, jakby ktoś stał i polewał z dachu wężem strażackiem, a wiatr dawał tak, że po otawciu drzwi trzeba je było naprawdę mocno trzymać. Tony wody miotane szalonym wiatrem tworzyły taki mur, że prawie nie było widać drzew u sąsiada, które znajdują się nie dalej niż 30 metrów od domu,
Natomiast w czasie normalnej pogody drzewa widać tak jak na zdjęciu poniżej.
Burza była taka, jakby ktoś stał i polewał z dachu wężem strażackiem, a wiatr dawał tak, że po otawciu drzwi trzeba je było naprawdę mocno trzymać. Tony wody miotane szalonym wiatrem tworzyły taki mur, że prawie nie było widać drzew u sąsiada, które znajdują się nie dalej niż 30 metrów od domu,
Natomiast w czasie normalnej pogody drzewa widać tak jak na zdjęciu poniżej.
Saturday, August 16, 2008
Nigdy nie mów nigdy
Czytając na forum powermac'owym wątek poświęcony upgrade'owaniu maka pro natrafiłem na przezabawny dialog:
- This is indeed an interesting idea but I wonder if anyone here REALLY has the need for 8 cores?
- Oh... be careful... I now realize I've said things like:
"How am I ever going to fill up this 230MB hard drive?"
"This 19.2 kbps modem is awesome!"
"Who needs anything more than 32MB of RAM?"
"Wireless is retarded... why not just run long ethernet cables?"
Faktycznie jak rzeczywistość uczy - nigdy nie mów nigdy
- This is indeed an interesting idea but I wonder if anyone here REALLY has the need for 8 cores?
- Oh... be careful... I now realize I've said things like:
"How am I ever going to fill up this 230MB hard drive?"
"This 19.2 kbps modem is awesome!"
"Who needs anything more than 32MB of RAM?"
"Wireless is retarded... why not just run long ethernet cables?"
Faktycznie jak rzeczywistość uczy - nigdy nie mów nigdy
Friday, August 15, 2008
Komputerowe muzeum w swoim pokoju
Szperając po internecie trafiłem na TO Gość w swoim pokoju ma całą historię komputerów od ZX Spectrum począwszy. Przyznać trzeba, że jego pokój wygląda niesamowicie
Mac Pro i trzy 30 calowe monitory
Kojarzycie Ala Gore'a ? Na stronie Time.com znajduje się dość ciekawe zdjęcie z jego biura. Co w nim takiego ciekawego ? Widać, że facet w swoim biurze używa Maka Pro i TRZECH 30 calowych monitorów na jednym biurku !!!
Co prawda nie bardzo mam pomysł co zrobiłbym z tym trzecim monitorem, ale myślę, że wspaniałomyślnie mógłbym przygarnąć taką konfigurację :) Jakoś tam bym dał radę :)
Co prawda nie bardzo mam pomysł co zrobiłbym z tym trzecim monitorem, ale myślę, że wspaniałomyślnie mógłbym przygarnąć taką konfigurację :) Jakoś tam bym dał radę :)
Krany, z których nie leci woda
W dodatku o kuchniach i łazienkach dołączonym do pisma Ładny Dom nr 2/2008 znalazłem ciekawy artykuł autorstwa pana Jarosława Chudzickiego z Politechniki Warszawskiej o gospodarce wodą w Polsce. Dowiedziałem się z niego między innymi, że:
Jako podsumowanie, pozwolę sobie na cytat ze wstępniaka do tego artykułu:
Wizja kranów, z których nie leci woda, nie z powodou awarii, tylko dlatego, że jej brakło, wydaje nam się po prostu nieprawdopodobna, A jednak tak się może zdarzyć, jeśli nie zaczniemy szanować wody (Jarosław CHudzicki, PW)
- na zasoby wodne składają się wody podziemne i powierzchniowe,
- w latach mokrych w przeliczeniu na jednego mieszkańca wychodzi około 1600 m3 wody na głowę, w latach suchych nawet poniżej 1000 m3, podczas gdy próg odnawialnych zasobów wodnych przyjmuje się 1700 m3, czyli jakby nie patrzył to i tak wychodzi, że korzystamy więcej niż się odnawia,
- efekt tego jest taki, że jesteśmy jedynym krajem europejskim zagrożonym deficytem wody,
- w lepszej sytuacji (większe zasoby wodne na głowę) są od nas takie kraje jak: Syria, Iran, Indie oraz ETIOPIA i EGIPT,
- jak szybko nie nauczymy się oszczędzać wody, to źle się będzie działo,
- dobowe zużycie wody na głowe=zużycie racjonalne + straty wody
- zużycie racjonalne = ilość wody zaspokajająca wszystkie potrzeby człowieka,
- straty wody=przecieki wody + marnotrastwo wody,
- przyjmuje się,na jednego człowieka:
- 125 litrów wody - niezbędne dobowe zużycie wody, które w pełni zaspokaja potrzeby człowieka,
- 100-150 litrów wody - dobowe zużycie wody, przy sprawnej instalacji i przy racjonalizacji zużycia wody
- 260 litrów wody, lub więcej - dobowe zużycie wody w budynkach z niesprawną instalacją wodociągową
- 125 litrów wody - niezbędne dobowe zużycie wody, które w pełni zaspokaja potrzeby człowieka,
- 36% - mycie i kąpiel,
- 30% - spłukiwanie toalety,
- 15 % - pranie,
- 10 % - zmywanie
- 6 % - sprzątanie,
- 3 % - picie i gotowanie
Jako podsumowanie, pozwolę sobie na cytat ze wstępniaka do tego artykułu:
Wizja kranów, z których nie leci woda, nie z powodou awarii, tylko dlatego, że jej brakło, wydaje nam się po prostu nieprawdopodobna, A jednak tak się może zdarzyć, jeśli nie zaczniemy szanować wody (Jarosław CHudzicki, PW)
Thursday, August 14, 2008
Apple'owy addressbook w Gmailu ?
Potrzebowaliście czasem mieć swój addressbook zarówno na laptopie jak i w gmailu ? Okazuje się, że jest programik, który niezwykle ułatwia takie zadanie. Rzecz nazywa się A-To-G Export i umożliwia zapisanie apple'owego addressbooka w formacie, który da się zaimportować bez problemów do gmaila :)
Niestety program nie ma możliwości synchronizacji on-line, ale może za jakiś czas ....
Niestety program nie ma możliwości synchronizacji on-line, ale może za jakiś czas ....
Przed dłuuugim weekendem
Patrze i nie dowierzam. Wizja 3 dni wolnych od pracy działa na ludzi co najmniej tak dobrze, jak wygrana w totka czy tabletki extazy. Od samego rana widzę ludzi tak radosnych, tak serdecznych i tak zadowolonych ze swojego życia, że nie chce się wierzyć, że to Ci sami zmęczeni, wymięci i przybici pracą ludzie, których widziałem wczoraj. Najwyraźniej 3 dniowy weekend wszystkim dobrze służy. Może by tak więc na stałe wprowadzić do kodeksu pracy 4 dniowy tydzień pracy ? Skoro i tak się siedzi w robocie po 10-12 godzin w pracy, to i norma kodeksowa będzie wyrobiona i pracownicy będą zadowoleni ....
A skoro już marzymy, to pozostaje jeszcze przenieść środowe rozgrywki piłki nożnej/F1/NBA/etc na czwartkowy wieczór i odpada stres, że nie można do woli świętować zwycięstwa/ osładzać goryczy porażki swojego ulubionego zawodnika czy zespołu, bo jakoś trzeba się dowlec następnego dnia do roboty :)
Ciekawe, czy długo dalibyśmy tak radę z tymi trzydniowymi weekendami ?
A skoro już marzymy, to pozostaje jeszcze przenieść środowe rozgrywki piłki nożnej/F1/NBA/etc na czwartkowy wieczór i odpada stres, że nie można do woli świętować zwycięstwa/ osładzać goryczy porażki swojego ulubionego zawodnika czy zespołu, bo jakoś trzeba się dowlec następnego dnia do roboty :)
Ciekawe, czy długo dalibyśmy tak radę z tymi trzydniowymi weekendami ?
Wednesday, August 13, 2008
Pewnego dnia podczas mszy ...
Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie ociekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta:
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywiście, że wiem !
- I nie boisz się mnie ?
- Ani trochę !
Szatan lekko się zdziwił:
- Mnie się wszyscy boja, a ty nie? Dlaczego się nie boisz?
- Jestem żonaty z twoją siostrą od 48 lat
Dzięki Kasiu za podesłanie !
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywiście, że wiem !
- I nie boisz się mnie ?
- Ani trochę !
Szatan lekko się zdziwił:
- Mnie się wszyscy boja, a ty nie? Dlaczego się nie boisz?
- Jestem żonaty z twoją siostrą od 48 lat
Dzięki Kasiu za podesłanie !
Myślenie boli, czyli o zaletach siekiery
Cały poniedziałek i wtorek siedziałem na budowie i rozbierałem pozostałości po rusztowaniach na części pierwsze, to jest deski i gwoździe. Zajęcie samo w sobie może z opowieści wydawać się nudne, jest jednak coś, co sprawia, że zajęcie było fajne, a mianowicie fakt, że rzecz dotyczy mojego domu :) Tak więc siedziałem na budowie i z frajdą w oczach przy pomocy małego młotka, kleszczy i łyżki demontowałem kolejne złączenia pomiędzy deskami. Pogoda niestety dopisała, czyli słońce w zenicie, jakieś 25-30 stopni w słońcu, zero wiatru, jednym słowem sauna, która nie sprzyja wysiłkowi fizycznemu. Napierdzielanie małym młotkiem ma ten ból, że żeby uzyskać jakikolwiek efekt, trzeba mocno nap***, czyli w warunkach sauny można się mocno zmachać w krótkim czasie. Jako, że myślenie boli, to zajęło mi godzinę napierdzielania tym małym młotkiem, by wymyślić, że przecież gdzieś widziałem siekierę. Siekiera ma tą zaletę, że raz jest sporo większa od młotka, więc siła rażenia jest większa, a dwa, że ma ostrze, dzięki któremu dużo łatwiej podważyć i odgiąć zagięte gwoździe. Takie dwa w jednym :) A poza tym, siekiera doskonale nadaje się do rzeźbienia kanałów w ścianie. Jednym słowem, siekiera twoim przyjacielem :)
Subscribe to:
Posts (Atom)