Komentarz chyba zbędny:
Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że na ochronę krzyża przed Pałacem Prezydenckim miasto stołeczne Warszawa wydało przez ostatni miesiąc już około milion złotych. - To jest sytuacja dość skomplikowana. Demokracja kosztuje - tłumaczyła w Radiu RMF FM. [..] Po nieudanej próbie przeniesienia krzyża do Kościoła św. Anny, krzyż ogrodzono płotkami, a teren przed Pałacem Prezydenckim chroni więcej strażników. Za całą operację płaci miasto.
via: gazeta.pl, art. Warszawa wydała już milion złotych na zabezpieczenie krzyża przed Pałacem, aut. ZSZ
Chciałbym zrozumieć, co to znaczy "wydało milion złotych". Czy strażnicy, którzy tam stoją, dostają większe pensje niż kiedy siedzą w zacisznych pokoikach? Przecież to wszystko jest już zapłacone.
ReplyDeleteJa rozumiem to jako podsumowanie wydatków związanych ze zwiększonym udziałem policji/straży miejskiej w tamtym rejonie [pewnie jakieś nadgodziny/zwiększenie ilości patroli itp]. Art. na GW jest na tyle krótki, że ciężko o szczegóły.
ReplyDelete