Niby artykuł napisany z punktu widzenia chrzecijanina a jakże mądry i rzeczowy. Podejrzewam, że ze względu na wygloszone w nim poglądy jest też przy okazji sprzeczny z oficjalnymi naukami kosciola, ale co tam. Przeczytać warto -->
Małżeństwo to droga krzyżowa
Wybacz, ale przy takim tytule nawet nie zamierzam klikać na linka. Takie podejście do związku _zupełnie_ mi nie odpowiada. Droga krzyżowa, brrr...
ReplyDeleteJa kliknęłam.
ReplyDeleteMnie - rozwiedzionej - trzeba było takiego "dobrego słowa" innego rozwodnika. Artykuł gorzki, ale dla mnie krzepiący. Nareszcie ktoś mi powiedział, że nie muszę całe dalsze życie posypywać głowy popiołem...
Dzięki, Jaskiniowiec.