Artyści to taka nacja ludzi, która z niczego zrobi coś i nawet najbardziej oczywiste rzeczy potrafi przedstawić jako niebywałe osiągnięcia. Potrafią też robić takie rzeczy, których normalni ludzie by nie wymyślili nawet po wypiciu 0,7 L na czczo. Wyobraźcie więc sobie, że jest dość znany i uznany artysta, który zdobył sławę łapiąc ślimaki i malując im na domkach graffiti. Nie do wiary, co ? No ale to najszczersza prawda. Dowód i więcej zdjęć ślimaków -->
innercitysnail.blogspot.com
[fot. by innercitysnail.blogspot.com]
Skandal.
ReplyDeleteOtóż to. Skandal. Co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami?
ReplyDeleteA czytałeś komentarze? Ja się zgadzam, że pomysł niesamowity, ale ale malowanie skorupek..? Tylko dwa głosy przeciwko męczeniu zwierząt!
ReplyDeleteNo, ale jedni malują ślimaki, ktoś tam żółwie, a inni oprawiają szlachetne kamienie w karaluchy - taka, żywa biżuteria... Fuj! Świat się kończy...