notatki z życia pisane obrazami
[nie zawsze na serio, nie zawsze na żarty]
Saturday, August 9, 2008
Krajobraz po letniej burzy
Gdzieś w godzinach obiadowych rozszalała się letnia burza. Deszcz padał po prostu wiadrami, szczęściem jednak po jakiejś tam chwili rozchmurzyło się i jak to po letniej burzy zrobiło się rześko. Do tego dość malowniczo zaczęło zachodzić słońce dając ciepłe światło, w świetle którego cały świat wygląda cudownie.
No comments:
Post a Comment