Nie jestem osobą przesadnie religijną, ale nie lubię też fanatycznego ateizmu, a Pan mi tym mocno śmierdzi. Ten sam temat (Dekalog) podjął Gervais w swoim tekście, ale z jakąż klasą! A podczas jedengo ze swoich stand-up shows rozparcelował Arkę Noego i Księgę Genesis - z wyczuciem godnym mistrza akupunktury. Dlatego Gervais jest The King of Comedy, a Carlin A Grumpy Old Man. ;)
Nie jestem osobą przesadnie religijną, ale nie lubię też fanatycznego ateizmu, a Pan mi tym mocno śmierdzi. Ten sam temat (Dekalog) podjął Gervais w swoim tekście, ale z jakąż klasą! A podczas jedengo ze swoich stand-up shows rozparcelował Arkę Noego i Księgę Genesis - z wyczuciem godnym mistrza akupunktury. Dlatego Gervais jest The King of Comedy, a Carlin A Grumpy Old Man. ;)
ReplyDelete